Dulla Krystyna ps. Jadwiga

Urodzona w 1924 Gdyni, Łączniczka- Żołnierz Armii Krajowej Okręgu Lubelskiego (kryptonim „Len”, „Salon”) Inspektoratu Lublin, Obwodu Lubartów

Jak wielu Polaków mieszkających na Polskim Wybrzeżu, w Polskim Gdańsku i Gdyni przypłaciło swój los deportacją, szykanami, torturami i ofiarą życia. Ten los nie był obcy także Krystynie Dulla ps. Jadwiga.

Deportowana z Gdyni w wieku lat 15-tu na Lubelszczyznę, najpierw straciła ojca aresztowanego i rozstrzelanego w Lasach Piaśnicy przez Niemców w październiku 1939 roku.
Gdy znalazła się na obcej wtedy sobie ziemi, na Lubelszczyźnie w Kolonii Sobolewskiej, będąc młodą dziewczyną pełną zapału i empatii rozpoczęła na własną rękę naukę dla wiejskich dzieci z Kolonii Sobolewskiej. Zupełnie wtedy dla siebie bezwiednie rozpoczęła konspiracyjną pracę w Tajnym Nauczaniu.

Została wciągnięta do konspiracji, do Wojskowej Służby Kobiet dowodzonej przez gen. Marię Wittek ps. „Mira”. Złożyła przysięgę, komendantce, z którą po wojnie nawiązała kontakt i ona wtedy dopiero jej uświadomiła, że byłam wcześniej w konspiracji tylko o tym nie wiedziała. Będąc wyposażona w niemieckie dokumenty po kursie do walki z epidemią i dezynfekcji, pełniła funkcję łączniczki Inspektoratu Lublin, Obwodu Lubartów.

Wszystkie Łączniczki AK dziewczyny z Wojskowej Służby Kobiet łączył wielki – żarliwy patriotyzm, poczucie godności narodowej i osobistej oraz wola walki. Służby łącznościowe były w strukturach pionowych i poziomych Armii Krajowej. Poczta konspiracyjna była przekazywana poprzez tzw. skrzynki lub osobiste kontakty, a okres trwałości takiego kontaktu był różny, zależny od ogólnej sytuacji, ale najczęściej trwał krótko. W literaturze poświęconej wojnie i okupacji pracę tę nazywano „cichym frontem” lub „krwioobiegiem”, zasilającym cały kraj życiodajną siłą.

Służba pomocnicza kobiet była niezwykle niebezpieczna, trudna i wyczerpująca zarówno fizycznie jak i psychicznie. Zdumiewa fakt, że te dziewczęta ginęły cicho – najczęściej nie sypiąc nikogo, nie korzystając z dobrodziejstw zbawczej pigułki.

Po wojnie Krystyna Dulla ps. „Jadwiga” jak wielu tych co wracali miała swe życie skomplikowane i niełatwe. Miała wiele prac: była pokojówką, sekretarką, a potem dostała się do radia, a później została spikerką. W Polskim Radio Gdańsk pracowała przez lata była mężem zaufania NSZZ Solidarność. Wyrzucona z Radia Gdańsk w stanie wojennym iż do niego nie wróciła odchodzą na emeryturę w 1984 roku. Te jej rolę w Radio Gdańsk podkreślili jej koleżanki i koledzy radiowcy pisząc o w nekrologu „o prawym i szlachetnym człowieku”.

Ta prawość i szlachetność zawsze jej towarzyszyła, wyrażając się także w empatii w współczuciu słabszym pokrzywdzonym bez względu na podziały, bez względu na wszystko. Tak jak wtedy gdy jako 15 letnia dziewczyna uczyła biedne dzieci lubelskiej wsi, czy wtedy gdy zobaczyła ciężko rannego niemieckiego oficera i zobaczyła w nim po prostu człowieka, czy wtedy gdy przez lata w cichości bez „fanfar” pracowała z oddaniem w Caritasie przy parafii NSJ w Gdańsku Wrzeszczu, zawsze i wszędzie niosąc pomoc potrzebującym.

Ten wojenny rozdział życia jej służba w Wojskowej Służby Kobiet dowodzonej przez gen. Marię Wittek ps. Mira, pozostawił ślad w jej działaniu do końca życia. Była bowiem od 15 grudnia 1999 roku, czynnym członkiem Memoriału Generał Marii Wittek, działającym przy Fundacji „Archiwum Pomorskie Armii Krajowej” utworzonym skąd inna przez inna wspaniałą kobietę żołnierza AK i jedyna kobietę Cichociemną gen. Elżbietę Zawadzką ps. Zo.

Krystyna Dulla ps. „Jadwiga” przez cały czas była aktywnym członkiem naszego kombatanckiego środowiska Koła Gdańsk Wrzeszcz, Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Wierna akowskiej przysiędze, starała się cały czas nieść etos Armii Krajowej, dawać świadectwo prawdzie o trudnych minionych dniach wojny, okupacji i czasach powojennych. Była ważnym ogniwem naszego żołnierskiego akowskiego łańcucha.

Krystyna Dulla Żołnierz Armii Krajowej ps. „Jadwiga” Okręgu Lubelskiego Armii Krajowej kryptonim „Len”, „Salon”, Inspektoratu Lublin, Obwodu Lubartów Porucznik Wojska Polskiego w st. spoczynku, odznaczona Krzyżem Armii Krajowej, Krzyżem Weterana Walk o Niepodległość, zmarła w niedzielę Wielkanocną 21 kwietnia 2014

 

źródło informacji: wspomnienia własne