Dyduch Robert ps. Pstrąg

Porucznik Wojska Polskiego w st. spoczynku, Harcerz Tajnego Hufca Harcerzy w Gdyni, który został scalony z Szarymi Szeregami przechodząc do chorągwi Pomorskiej Szarych Szeregów kryptonim „Lina”, żołnierza Związku Walki Zbrojnej – Armii Krajowej Inspektoratu „Wybrzeże” Armii Krajowej, więźnia Gestapo w Gdańsku i obozu koncentracyjnego KL Stutthof nr. 17368, członek Związku Żołnierzy Armii Krajowej i Koła od początku jego istnienia czyli od 1989r., odznaczony Krzyżem Armii Krajowej, Odznaką za Zasługi dla Armii Krajowej, medalem 25-lecia Okręgu Pomorskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

Robert Dyduch, pseudonim „Pstrąg” urodzony 28 lipca 1924 roku w Świeciu nad Wisłą był cennym harcerzem Tajnego Hufca Harcerzy w Gdyni, jednego z najtrudniejszych trenów działania  organizacji harcerskich w kraju.

Tajny Hufiec Harcerzy powstał 15 listopada 1939 roku w Gdyni z inicjatywy drużynowego Czarnej Trzynastki Witolda Nickiego ps. „Morski Orzeł”. Na jego czele stała kilkuosobowa rada z komendantem, którym został phm. Henryk Szymański ps. „Samotny Jastrząb”. 1 stycznia 1940 roku wydano rozkaz organizacyjny, nakazujący bezwzględną walkę z okupantem, utrzymanie ducha polskości i miłości do ojczyzny oraz kontynuowanie ideologii i tradycji Związku Harcerstwa Polskiego.

W początkowym okresie Tajny Hufiec Harcerzy składał się z luźnych zastępów i grup harcerskich opartych na systemie trójkowym. Ochotników przyjmowano od 16 roku życia; najpierw następowało uroczyste ślubowanie na ocalałą banderę jachtu Generał Zaruski.

Rota przysięgi była następująca: „Mam szczerą wolę, całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce, o wolność jej walczyć do ostatniej kropli krwi, sztandaru biało-czerwonego żadnym niegodnym uczynkiem nie splamić i być posłusznym Prawu Harcerskiemu”.

Przyjmujący przysięgę odpowiadał: „Od tej chwili jesteś żołnierzem. Obowiązkiem twoim walka o wolność Polski – nagrodą zwycięstwo”. Zasięg działalności Hufca obejmował Gdynię, Orłowo, Oksywie i Wejherowo.

Ogółem liczył on ok. 40-60 harcerzy i harcerek. We wrześniu 1942 roku doszło do aresztowań, które sparaliżowały działalność, m.in. ujęty został phm. Henryk Szymański, 2 listopada 1942 roku został aresztowany Robert Dyduch, pseudonim „Pstrąg”.

Nowym p.o. komendanta został wówczas Hubert Regliński ps. „Złoty Jeleń”, który sprawował to stanowisko do wiosny 1943 roku, kiedy wcielono go do Wehrmachtu. Kierownictwo Tajnego Hufca Harcerzy objęła rada w składzie: Edmund Śmierzchalski ps. „Czarny Kruk” i phm. Józef Wawrzyńczyk ps. „Twarde Serce”. W lutym 1943 roku dokonano reorganizacji organizacyjnej, dzieląc Hufiec na dwie drużyny pod przywództwem E. Śmierzchalskiego i J. Wawrzyńczyka, które potem zostały przekształcone w plutony. Od przełomu 1941/1942 kierownictwo Tajnego Hufca Harcerzy miało kontakty z gdyńskimi strukturami Pomorskiej Chorągwi Szarych Szeregów oraz z Inspektoratem „Wybrzeże” Armii Krajowej. W 1942 roku zaowocowało to podporządkowaniem się obu organizacjom. Oba plutony Tajnego Hufca Harcerzy przeformowane wówczas zostały w grupy specjalne z zadaniami dywersyjno-wywiadowczymi. Bezpośrednio podlegały one szefowi wywiadu Inspektoratu „Wybrzeże” AK Janowi Belau ps. „Mściwój”. Oficerami wywiadu AK odpowiedzialnymi za łączność z Hufcem zostali por. Stanisław Kaczmarek i kpt. Edmund Wele.

Tajny Hufiec Harcerzy prowadził działalność wychowawczą, szkolenie wojskowe, gromadził broń w ramach akcji o kryptonimie „Stal”, samoobronę (kryptonim Odpór), przeciwdziałanie germanizacji ludności polskiej (kryptonim „Niezłomni”) (m. in. ukrycie przeznaczonych do zniszczenia przez okupanta pomnika Sienkiewicza i tablicy poświęconej Żeromskiemu, przechowanie sztandaru I Morskiej Drużyny Harcerzy), sabotaż (kryptonim „Cios”) oraz wywiad i kontrwywiad (m.in. gromadzenie informacji o produkcji torped i części samolotowych w zakładach doświadczalnych Erprobungs-Werke w Babich Dołach pod Gdynią. Spośród wielu przeprowadzonych akcji przeciwko Niemcom najważniejszymi były akcje o kryptonimach: akcja B-1 polegająca na zdobyciu planu portu gdyńskiego, akcja B-2, której zadaniem było wykrycie i naniesienie na plan miasta wszystkich stanowisk wojsk niemieckich, akcja A-A, polegająca na zdobywaniu ładunków wybuchowych z obiektów przeznaczonych do zniszczenia.

To duży skrót rys środowiska w którym przyszło obracać się młodemu Robertowi w tragicznych pierwszych latach okupacji. Ale nie możemy tutaj nie przypomnieć tragicznego piętna które nosił, po tragicznej śmierci swego brata Alfreda, wówczas 13 letniego harcerza w połowie września 1939 roku,  czy ojca który będąc marynarzem na polskich kontrtorpedowcach, po udziale w walkach o Gdynię i Oksywie dostał się do niemieckiej niewoli, z której powrócił jak wielu innych dopiero po zakończeniu wojny.

Ten tragizm sytuacji i jego wszczepiane poczucie odpowiedzialności z Polskę, bezwzględnego patriotyzmu, spowodowało, iż włączył się w działanie Tajnego Hufca Harcerzy w całości i z niespotykanym oddaniem. Wręcz z brawurą, która niestety zakończyła się aresztowaniem w dniu w dniu 2 listopada 1942 r.. Przetrzymywany i torturowany najpierw w kazamatach Gestapo w Gdańsku, po 3 tygodniach śledztwa bo już 21 listopada został przewieziony do obozu koncentracyjnego KL Stutthof otrzymując obozowy  nr. 17368. Po przybyciu do KL Stutthof, „szczęśliwie” otrzymał status tzw. „więźnia wychowawczego”. Po włączeniu Stutthofu do Inspektoratu Obozów Koncentracyjnych na początku stycznia 1942 r. obóz ten pełnił w dalszym ciągu funkcję obozu pracy wychowawczej; oprócz nazwy „Konzentrationslager Stutthof” w użyciu była nadal nazwa „Arbeitserziehungslager Stutthof”. Więźniów objętych kategorią „więźnia wychowawczego” (Erziehungshftling) skazywano na pobyt w obozie średnio od 2 do 8 tygodni. Po upływie tego terminu pozostałych przy życiu więźniów zwalniano ze Stutthofu z nakazem podjęcia pracy w poprzednim miejscu zatrudnienia. Ekspozytura gdańskiego gestapo w obozie, tzw. Politische Abteilung, w zaświadczeniu zwolnienia z obozu (Entlassungsschein) wymieniała nazwę obozu pracy lub firmy, zobowiązanych do przyjęcia do pracy osób zwolnionych z obozu. Robert został zwolniony z KL Stutthof 7 stycznia 1943 r. wycieńczony chorobami z nakazem pracy w Sopocie, a następnie w Gdańsku. W styczniu uciekł do Gdyni , gdzie ukrywał się do przyjścia wojsk sowieckich.

Robert Dyduch, brał udział działaniu naszej organizacji praktycznie od jej początku, z tym swoim zaangażowaniem, oddaniem, poczuciem odpowiedzialności i obowiązku wobec ojczyzny, wobec swoich kolegów, wobec rodziny. Oddany, życzliwy, sumienny, w miarę  słabnących sił czynnie uczestniczący w życiu naszej akowskiej organizacji. To on właśnie pracując w Polskim Rejestrze Statków, był współwydawcą naszego czasopisma „Gdański Przekaz”, w którym były publikowane życiorysy naszych koleżanek i kolegów, ciekawe i mało lub nieznane wydarzenia z okresu okupacji.

Zmarł 10 września 2014 roku w wieku 90 lat w Gdańsku, pochowany w dniu 16 września 2014 roku na cmentarzu w Gdyni Witominie.